
Dlaczego moje dziecko ciągle coś gubi? Kiedy to coś więcej niż zwykłe roztargnienie
Bluza zostawiona w szkole. Bidon, który zniknął już trzeci raz w tym miesiącu. Piórnik, którego nie można znaleźć przed wyjściem na lekcje. Książka wypożyczona z biblioteki, która zniknęła bez śladu. Wielu rodziców zna takie sytuacje aż za dobrze. Na początku zwykle budzą one rozbawienie albo lekką irytację. Z czasem jednak zaczynają pojawiać się częściej, a frustracja rośnie. Rodzice zastanawiają się, jak to możliwe, że dziecko po raz kolejny wraca do domu bez kurtki, nie pamięta, gdzie odłożyło zeszyt albo nie potrafi odnaleźć rzeczy, którą miało w ręku jeszcze kilka minut wcześniej.
Pojedyncze sytuacje nie powinny budzić niepokoju. Każdemu zdarza się coś zgubić, zapomnieć albo zostawić w niewłaściwym miejscu. Problem zaczyna się wtedy, gdy takie sytuacje stają się codziennością. Kiedy rodzic ma wrażenie, że większa część tygodnia upływa na szukaniu różnych przedmiotów, przypominaniu o zabraniu potrzebnych rzeczy albo kupowaniu kolejnego bidonu, worka na WF czy kompletu kredek.
W takich momentach pojawia się pytanie, czy dziecko jest po prostu roztargnione, czy może za tymi trudnościami stoi coś więcej.
Gubienie rzeczy rzadko dotyczy samych rzeczy
Kiedy dziecko regularnie traci swoje przedmioty, bardzo łatwo skupić się na samym problemie. Rodzice zaczynają pilnować, sprawdzać, przypominać i kontrolować. W praktyce jednak zgubiony piórnik czy bluza często są jedynie najbardziej widocznym objawem czegoś znacznie głębszego.
Żeby skutecznie pilnować swoich rzeczy, dziecko musi wykonać wiele drobnych czynności, których zwykle nawet nie zauważamy. Musi pamiętać o zabraniu przedmiotu, odłożyć go w konkretne miejsce, zapamiętać, gdzie się znajduje, zwrócić uwagę na moment, w którym przestaje go używać, a następnie przypomnieć sobie o nim przed wyjściem. Dla większości dorosłych wydaje się to czymś automatycznym. Dla części dzieci wcale takie nie jest.
Im więcej różnych informacji dziecko musi jednocześnie utrzymać w głowie, tym większe ryzyko, że coś zostanie przeoczone. To właśnie dlatego problem z gubieniem rzeczy często nie jest problemem z pamięcią w dosłownym znaczeniu, ale z organizacją codziennego funkcjonowania.
"Przed chwilą to miałem"
Rodzice często słyszą od dzieci dokładnie to samo zdanie. Jeszcze chwilę temu zeszyt był na biurku. Jeszcze przed momentem dziecko trzymało telefon w ręce. Jeszcze kilka minut wcześniej piórnik znajdował się w plecaku. Kiedy jednak trzeba go znaleźć, nagle okazuje się, że nikt nie wie, gdzie się podział.
Z perspektywy dorosłego może to wyglądać jak brak odpowiedzialności albo niedbalstwo. Tymczasem wiele dzieci naprawdę nie potrafi odtworzyć kolejnych kroków, które doprowadziły do zagubienia przedmiotu. Ich uwaga była skupiona na czymś innym. W międzyczasie wydarzyło się kilka różnych rzeczy. Przedmiot został gdzieś odłożony, a moment ten nie został wystarczająco dobrze zarejestrowany.
To właśnie dlatego część dzieci szczerze odpowiada, że nie wie, gdzie znajduje się dana rzecz. Nie próbują uniknąć odpowiedzialności. Naprawdę nie pamiętają.
Dlaczego jedne dzieci gubią rzeczy częściej niż inne?
Każde dziecko jest inne. Niektóre od najmłodszych lat są bardzo uporządkowane, pamiętają o swoich rzeczach i szybko uczą się organizować codzienne obowiązki. Inne potrzebują znacznie więcej wsparcia, przypominania i czasu.
Na sposób funkcjonowania wpływa wiele czynników. Znaczenie ma temperament, poziom dojrzałości, liczba obowiązków, ilość bodźców w otoczeniu czy poziom zmęczenia. Warto pamiętać, że współczesne dzieci każdego dnia muszą zarządzać ogromną liczbą informacji. Lekcje, zajęcia dodatkowe, relacje rówieśnicze, obowiązki domowe i aktywności pozaszkolne sprawiają, że ich uwaga jest nieustannie angażowana przez wiele różnych spraw jednocześnie.
Niektóre dzieci radzą sobie z tym bardzo dobrze. Inne szybciej się przeciążają i częściej pomijają pozornie drobne elementy codzienności, takie jak pilnowanie swoich rzeczy.
Kiedy za gubieniem rzeczy stoją funkcje wykonawcze
W psychologii dużo mówi się o funkcjach wykonawczych. To grupa umiejętności odpowiedzialnych między innymi za planowanie, organizowanie działania, kontrolowanie uwagi, monitorowanie własnych zachowań i pamiętanie o wykonywanych zadaniach.
Choć nazwa brzmi bardzo specjalistycznie, większość rodziców obserwuje te mechanizmy każdego dnia. To właśnie funkcje wykonawcze pomagają dziecku spakować plecak, przygotować się do szkoły, pamiętać o potrzebnych rzeczach i kontrolować kolejne etapy działania.
Jeżeli ten obszar funkcjonuje mniej sprawnie, dziecko może mieć trudność nie tylko z organizacją nauki czy obowiązków, ale również z pilnowaniem własnych przedmiotów. Z perspektywy rodzica wszystkie te trudności często wydają się niezwiązane ze sobą. W rzeczywistości bardzo często mają wspólne źródło.
ADHD a ciągłe gubienie rzeczy
Jednym z objawów, które stosunkowo często pojawiają się u dzieci z ADHD, jest właśnie problem z pilnowaniem własnych rzeczy. Nie oznacza to oczywiście, że każde dziecko, które gubi bluzy albo zeszyty, ma ADHD. Warto jednak wiedzieć, że regularne tracenie przedmiotów, zapominanie o potrzebnych rzeczach czy trudności organizacyjne należą do obszarów, którym psychologowie przyglądają się podczas oceny funkcjonowania dziecka.
Rodzice dzieci z ADHD często opisują podobny schemat. Jednego dnia dziecko zapomina stroju na WF. Następnego nie może znaleźć książki. Kilka dni później wraca ze szkoły bez kurtki. Każda sytuacja osobno wydaje się mało znacząca. Kiedy jednak spojrzymy na nie łącznie, zaczyna wyłaniać się pewien wzorzec.
To właśnie dlatego warto patrzeć szerzej niż tylko na pojedynczy zgubiony przedmiot.
Co zwykle nie pomaga?
Naturalną reakcją dorosłych jest złość. Trudno się temu dziwić. Kupowanie kolejnej bluzy czy szukanie zeszytu na kilka minut przed wyjściem do szkoły potrafi być bardzo frustrujące. Problem polega na tym, że samo zawstydzanie dziecka rzadko prowadzi do poprawy sytuacji.
Komunikaty takie jak “znowu coś zgubiłeś”, “musisz bardziej uważać” albo “inni jakoś potrafią pilnować swoich rzeczy” zwykle nie uczą nowych umiejętności. Dziecko najczęściej już wie, że zgubiło kolejną rzecz. Często samo jest tym zmęczone i zawstydzone.
Znacznie bardziej pomocne okazuje się wspólne szukanie sposobów na organizację codzienności. Stałe miejsca na konkretne przedmioty, rutyny związane z pakowaniem plecaka czy wspólne sprawdzanie rzeczy przed wyjściem bywają skuteczniejsze niż kolejne uwagi.
Kiedy warto przyjrzeć się temu bliżej?
Pojedyncze sytuacje nie są powodem do niepokoju. Warto jednak zastanowić się nad szerszą konsultacją wtedy, gdy gubienie rzeczy jest tylko jednym z wielu trudności. Jeżeli oprócz tego dziecko często zapomina o obowiązkach, ma problem z organizacją, potrzebuje wielu przypomnień, łatwo się rozprasza albo ma trudność z kończeniem rozpoczętych zadań, warto spojrzeć na jego funkcjonowanie całościowo.
Czasami okazuje się, że za codziennymi problemami stoi zwykłe roztargnienie. Czasami jednak są one elementem większego obrazu, który pomaga lepiej zrozumieć potrzeby dziecka. A im lepiej rozumiemy przyczynę trudności, tym łatwiej znaleźć sposoby wsparcia, które rzeczywiście będą pomocne.
Przeczytaj także:
- All Posts
- Dieta w neuroróżnorodności
- Emocje i zachowanie
- Jąkanie i płynność mowy
- Komunikacja i rozumienie mowy
- Lęk i stres
- Mutyzm wybiórczy
- Nadwaga i otyłość
- Neuroróżnorodność
- Problemy szkolne
- Problemy z jedzeniem
- Relacja z jedzeniem
- Relacje i wycofanie
- Rozwój dziecka
- Rozwój mowy
- Samoocena i pewność siebie
- Terapia miofunkcjonalna
- Wady wymowy
- Wybiórczość pokarmowa
- Zaburzenia odżywiania
Powiązane


