
Bunt dwulatka
Wielu rodziców szuka wsparcia, kiedy ich maluszek wchodzi w magiczny (i owiany złą sławą) bunt dwulatka. Powiem Ci, z czego wynika ten trudny dla nas, dorosłych, czas.
Wszędzie go pełno!
Masz wrażenie, że Twoje dziecko jest dosłownie WSZĘDZIE i cały czas coś psoci? Powiem Ci, dlaczego tak jest! Otóż Twój maluch nieustannie ćwiczy swoją sprawność ruchową! Do około szóstego roku życia jego potrzeba ruchu jest przeogromna. Jest zafascynowany działaniem. Poza tym jest niczym mnich buddyjski — teraźniejszość go pochłania, jest tylko TU i TERAZ. Nie zastanawia się, jakie konsekwencje może przynieść jego zachowanie.
Najmniejsze potknięcie wywołuje furię!
Dziecko ma olbrzymią potrzebę sprawdzania siebie, swoich możliwości i robienia wszystkiego dobrze. To dlatego każda, choćby najmniejsza, porażka wywołuje taką frustrację. Dzieje się tak, ponieważ mózg naszego malca nie jest jeszcze w stanie ocenić sytuacji z szerszej perspektywy i zobaczyć, że tak naprawdę nie stało się nic tragicznego.
Bunt dwulatka - klasyka gatunku
Krzyczy, płacze, bije, gryzie, drapie. Znasz to? Zastanawiałaś się, czego tak się zachowuje? Już mówię — bo inaczej nie potrafi! W ten nieakceptowany przez nas sposób nasze dziecko próbuje radzić sobie ze swoją złością, napięciem. Czasem też sprawdza swoje możliwości i umiejętności (na przykład jak głośno potrafi krzyczeć albo jak mocno w coś uderzyć lub jak daleko czymś rzucić). Popycha, bo próbuje “pozbyć się przeszkody”, nawet jeśli tą “przeszkodą” jest młodszy brat.
"Nie!" i "Ja sam!"
Kolejna bardzo ważna potrzeba dziecka w tym wieku, to potrzeba samodzielności, odrębności i samostanowienia. Dziecko chce decydować o sobie. Jest to niezmiernie istotne z punktu widzenia rozwoju! Buduje się w nim poczucie tożsamości, samoświadomości, niezależności i pewności siebie. A chyba na takich dorosłych chcemy wychować nasze maluchy, czyż nie?
To ciągłe “bycie na nie” może być dla nas, rodziców, irytujące. Ważne, żeby zdać sobie sprawę, że dziecko nie buntuje się dla samego buntu. Jego sprzeciw ma pomóc mu odróżnić się od innych i stanowić o samym sobie.
Po dziecięcej fazie mówienia “nie” przychodzi faza na “ja sam / ja sama”. Ale o tym w następnym artykule.
Zapraszamy do naszych psychologów i logopedów!
Centrum Terapii Calma
Gdańsk, ul. Świętokrzyska 25
516 615 567
Brak produktów
Zobacz również

Opóźniony rozwój mowy u dwulatka – kiedy i jak wspierać dziecko?
19 czerwca 2025
Dziecko, które się boi — czego nie mówić!
25 kwietnia 2022