
Dlaczego Twoje dziecko „ciągle wraca do tego, co się stało”? O pamięci traumy u dzieci i nastolatków
Kiedy dziecko przeżyje wypadek, napaść, nagły uraz albo inne zagrażające wydarzenie, rodzice często obserwują coś niepokojącego. Mija kilka tygodni czy miesięcy, a dziecko wciąż „wraca” do tego, co się stało. Czasem w rozmowie. Czasem w snach. Czasem w reakcji na dźwięk, zapach czy sytuację, która tylko przypomina tamto doświadczenie.
Pojawia się bezradność i pytanie: dlaczego ono nie może tego zostawić w przeszłości? Czy coś stało się z jego pamięcią? Czy trauma uszkodziła jego zdolności poznawcze?
Najnowsze badania nad dziećmi i nastolatkami po pojedynczym traumatycznym wydarzeniu pokazują, że odpowiedź jest bardziej złożona – ale jednocześnie mniej katastroficzna, niż wielu rodziców się obawia. Problem nie dotyczy ogólnej „słabości pamięci”. Dotyczy sposobu, w jaki wspomnienie traumatyczne jest przechowywane i przeżywane.
Jedno wydarzenie, różne konsekwencje
W badaniu Reed i współpracowników porównano trzy grupy młodzieży w wieku 8–17 lat: dzieci z rozpoznanym PTSD po pojedynczym zdarzeniu traumatycznym, dzieci po podobnym zdarzeniu bez PTSD oraz grupę młodzieży bez doświadczenia traumy. Ocena odbywała się kilka miesięcy po wydarzeniu.
To bardzo ważne rozróżnienie. Wszystkie dzieci z pierwszych dwóch grup przeżyły realne, poważne zdarzenia – wypadki komunikacyjne, napaści, urazy. A jednak tylko część rozwinęła zespół stresu pourazowego. Badacze chcieli zrozumieć, co odróżnia te grupy.
Odpowiedź nie brzmiała: „niższa inteligencja” ani „gorsza pamięć”. Różnica leżała w jakości wspomnienia traumatycznego i sposobie jego przetwarzania.
Pamięć traumatyczna nie zachowuje się jak zwykłe wspomnienie
Dzieci i nastolatki z PTSD częściej opisywały swoje wspomnienie jako bardzo „sensoryczne” – pełne obrazów, dźwięków i doznań z ciała. Miały silniejsze wrażenie, że wydarzenie dzieje się teraz, a nie w przeszłości. Trudniej było im ułożyć opowieść w spójną narrację i ubrać doświadczenie w słowa. To niezwykle istotne. Z perspektywy dziecka wspomnienie nie jest uporządkowaną historią z początkiem, środkiem i końcem. Jest raczej fragmentem doświadczenia – obrazem, uczuciem, napięciem w ciele – które może zostać uruchomione przez bodziec przypominający tamto zdarzenie.
Kiedy rodzic widzi, że dziecko reaguje gwałtownie na coś, co wydaje się błahe, może mieć wrażenie przesady. Tymczasem dla układu nerwowego dziecka to nie jest „przypomnienie” – to chwilowe ponowne przeżycie.
Trauma jako część tożsamości
Jednym z najbardziej znaczących wyników badania było to, że młodzież z PTSD częściej postrzegała traumatyczne wydarzenie jako centralne dla swojej tożsamości i historii życia.
To oznacza, że zdarzenie przestaje być jednym z wielu doświadczeń, a zaczyna definiować dziecko: „jestem tą osobą, której to się stało”. W takiej sytuacji wspomnienie nie tylko wraca – ono staje się filtrem, przez który interpretowane są kolejne sytuacje życiowe.
To mechanizm psychologiczny, który podtrzymuje objawy i utrudnia naturalne wygasanie reakcji stresowej.
A co z inteligencją, pamięcią i uwagą?
Wbrew obawom wielu rodziców badanie nie wykazało istotnych różnic między grupami w zakresie ogólnej inteligencji, pamięci werbalnej, pamięci wzrokowej, uwagi czy funkcji wykonawczych. Oznacza to, że w przypadku pojedynczego zdarzenia traumatycznego trudności dziecka nie wynikają z trwałego pogorszenia zdolności poznawczych. Dziecko nie „straciło” inteligencji ani pamięci jako takiej.
Jeśli w szkole pojawiają się problemy z koncentracją czy zapamiętywaniem, częściej wynikają one z przeciążenia emocjonalnego, nadmiernej czujności układu nerwowego i intruzywnych wspomnień, a nie z deficytów poznawczych.
Dlaczego dziecko wraca do wydarzenia?
Powracanie do wspomnienia może mieć kilka funkcji. Po pierwsze, mózg próbuje „dokończyć przetwarzanie” doświadczenia, które w momencie zagrożenia zostało zapisane fragmentarycznie. Po drugie, jeśli wspomnienie jest przeżywane jako aktualne, organizm reaguje tak, jakby zagrożenie wciąż trwało.
Nie jest to świadome rozpamiętywanie. To próba poradzenia sobie z niezintegrowanym doświadczeniem. Bez odpowiedniego wsparcia mechanizm ten może utrzymywać się miesiącami.
Co to oznacza dla rodzica?
Najważniejsza informacja jest taka: problem nie polega na „uszkodzonej pamięci”, lecz na specyfice pamięci traumatycznej i jej interpretacji. To obszar, nad którym można pracować terapeutycznie.
Terapie skoncentrowane na traumie pomagają dziecku uporządkować narrację, osadzić wydarzenie w przeszłości i zmniejszyć poczucie odgrywania się wydarzenia tu i teraz. Pomagają też oddzielić tożsamość dziecka od zdarzenia, które przeżyło.
Dziecko nie jest swoją traumą. Trauma jest doświadczeniem, które można przetworzyć.
Kiedy warto zgłosić się po pomoc?
Jeśli Twoje dziecko:
– reaguje silnym napięciem na przypomnienia zdarzenia,
– unika rozmów lub przeciwnie – opowiada w sposób bardzo fragmentaryczny i intensywny,
– ma koszmary lub obrazy, które „same wracają”,
– mówi o sobie przez pryzmat tamtego wydarzenia,
warto rozważyć konsultację psychologiczną.
W Centrum Terapii Calma w Gdańsku pracujemy z dziećmi i nastolatkami po trudnych doświadczeniach, a także z rodzicami, którzy chcą zrozumieć, co dzieje się z ich dzieckiem. Czasem pierwszym i najważniejszym krokiem jest spokojne wyjaśnienie mechanizmu.
Zobacz również

Stres rodzicielski a depresja u dzieci – co każdy rodzic powinien wiedzieć
13 września 2025
Co możesz dać dziecku? 5 ważnych “prezentów”
30 maja 2022